Dzień piąty modlitwy o pokój: Znajdować w Bogu pokój wewnętrzny w sytuacjach trudnych, na które nie mamy wpływu.
Świętą Anielę, jak każdego człowieka, spotkało wiele bolesnych doświadczeń, na które nie miała żadnego wpływu. W dzieciństwie straciła oboje rodziców i ukochaną siostrę, którzy padli ofiarę epidemii. Jako dorosła kobieta musiała nieraz zmierzyć się z niepewnością jutra i grozą wojny. Podczas pielgrzymki do Jerozolimy straciła wzrok. Wyzwaniem jako dla osoby wierzącej były skandale w Kościele: grzechy, odchodzenie od wiary, szkodliwe poglądy, które zamiast zbliżać, oddalały od Boga.
Mogłoby ją to wszystko czynić osobą pełną goryczy. Prowadzić do agresji i krytykanctwa albo do rozpaczy i zwątpienia. Święta Aniela zachowywała pokój i radość dzięki temu, że ufała Bogu, wierzyła, że do Niego – nie do zła, które głośno krzyczy – należy ostatnie słowo. „W tych niebezpiecznych czasach, nawiedzonych zarazą, nie znajdziecie innego schronienia poza ucieczką do stóp Jezusa Chrystusa” – pisała w „Testamencie”.
Nasze życie też obfituje w bolesne wydarzenia, na które nie mamy wpływu. Konfrontujemy się ze złem, słyszymy o skandalach, nadużyciach, bankructwach, wojnach, prześladowaniach, zdradach, biedzie. Nie naprawimy całego świata, bo mamy wpływ tylko na nasze własne postawy i działania. Nie musimy jednak z tego powodu popadać w złość
i rozgoryczenie. Nie musimy rozpaczać. Możemy tak jak św. Aniela (a przed nią również św. Franciszek z Asyżu) znaleźć pokój w zawierzeniu Bogu, że On ocali nasze życie, bo nas kocha.
„Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? (…) we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. (…) ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”.
To przekonanie wyrażone przez św. Pawła jest źródłem głębokiego poczucia bezpieczeństwa i pokoju. Jesteśmy kochani. To daje wielką moc – wpływania na innych przez stanie się dla nich otuchą dzięki wnoszeniu pokoju, dobra i radości.
Za wstawiennictwem św. Anieli i św. Franciszka módlmy się o to, abyśmy w naszych osobistych kryzysach, i kryzysach, jakie przeżywa Europa i świat, umieli przez wiarę w miłość i dobroć Boga ocalić pokój i radość w sobie, a przez to wnosili pokój i dobro, w społeczność, w której żyjemy.
Panie, uczyń mnie narzędziem Twego pokoju.
Tam, gdzie nienawiść – pozwól mi siać miłość,
gdzie krzywda – przebaczenie,
gdzie zwątpienie – wiarę,
gdzie rozpacz – nadzieję,
gdzie mrok – światło,
tam gdzie smutek – radość.
Spraw, Panie, abym nie tyle szukał pociechy,
ile pociechę dawał;
nie tyle szukał zrozumienia, co rozumiał
nie tyle był kochany, ile kochał.
Albowiem dając – otrzymujemy,
przebaczając – zyskujemy przebaczenie,
a umierając – rodzimy się do życia wiecznego. Amen.
Św. Franciszku z Asyżu – módl się za nami
Św. Anielo – módl się za nami

















